Jak wygląda praca w telemarketingu?

Data dodania: 28.11.2016


Kiedy pojawiają się telefony od nieznanego numeru, zastanawiamy się, kto dzwonił. Możliwości jest wiele: znajomy z dalekiej przyszłości, cichy wielbiciel albo, co najbardziej prawdopodobne, telemarketer. Gdy odbierzemy słuchawkę i zdamy sobie z tego sprawę, często od razu narasta w nas niechęć do rozmówcy. Czy słusznie?

W telemarketingu pracują osoby, którym zależy na pracy tymczasowej albo z elastycznymi godzinami. Rekrutacja jest bardzo szybka i łatwo jest uzyskać zatrudnienie. Wykorzystują to głównie studenci, którzy między zajęciami mogą stawić się w pracy i tym samym zarobić na czynsz i wyżywienie. Ich motywacją nie jest chęć manipulacji innymi ludźmi, a zwykła potrzeba pracy. Jednak warunki i atmosfera w miejscu zatrudnienia powodują, że niewiele osób wytrzymuje dłużej niż kilka tygodni, a na lata zostają tylko jednostkowe przypadki.

Kiedy dzwoni do nas telemarketer z  polecenia banku lub operatora sieci, najczęściej bierzemy go za pracownika tego przedsiębiorstwa. W rzeczywistości jednak firmy jedynie zlecają zadania instytucjom call center, najczęściej przekazując bardzo skąpe dane na temat swoich klientów. Pracownicy call center mają za zadanie przekonać swojego rozmówcę do zawarcia umowy, dysponując zdawkowymi informacjami. Dlatego nie wiedzą, czy naprawdę taka usługa przyda się klientowi i czy jego bilingi wskazują, że przekracza abonament. Często rozmówcy pytają o szczegóły umowy lub transakcji i proszą o wysłanie jej treści na maila, a pracownik fizycznie nie ma takiej możliwości. Nie powinniśmy się wtedy denerwować na telemarketera, ale na system firmy, która zleciła mu zadanie. Jest on tylko małym trybikiem w wielkiej machinie, który ma wykonywać swoje obowiązki. Dlatego nawet jeśli złożymy mu jakąś skargę, pracownik call center nie przekaże jej osobie docelowej, ponieważ nie ma z nią kontaktu.

Wbrew powszechnej opinii, telemarketerzy nie są bezkarni. Jeśli udzielili nam fałszywych informacji albo zaczęli obrażać, możemy się do tego odnieść. Każda rozmowa jest nagrywana, głównie żeby chronić firmę przed klientami, którzy chcą się odwoływać od zawartych umów. Jednak może to też działać na naszą korzyść. Wniesienie skargi z pewnością podziała negatywnie na przyszłą karierę zawodową takiego telemarketera, a w przypadku zawarcia z nim umowy, może zostać ona unieważniona.

Praca w telemarketingu to ciężki kawałek chleba. Niektórzy, z braku lepszych propozycji, są zmuszeni, by tam pracować. Dlatego nie warto wylewać na nich swojego gniewu i zamiast wdawać się w niepotrzebne dyskusje, po prostu rozłączyć się i zablokować numer. Jeśli mamy nieodebrane połączenia i nie wiemy, kto dzwonił, można sprawdzić taki numer w Internecie i również zablokować. Czy takim zachowaniem nie zamykamy się na szansę uzyskania dobrej oferty? Czasami tak. Jednak w zdecydowanej większości propozycje telemarketingowe bardziej opłacają się firmie zlecającej, niż ich klientowi.


Sprawdź oferty pracy Białystok, Szczecin, Warszawa, Poznań i wiele innych.